Ubezpieczenia komunikacyjne

Stłuczka na parkingu – co robić? Krok po kroku

Co zrobić, kiedy będziemy uczestnikami zdarzenia na parkingu?

9 lutego 2022

Stłuczki parkingowe są jedną z najczęstszych przyczyn kolizji. Parkingi bywają niestety ciasne, źle oznakowane, jest na nich mocno ograniczona widoczność. Niemniej jednak wina leży przede wszystkim po stronie kierujących – nieuwaga, brak zachowania ostrożności, próby wymuszenia. Co zrobić, kiedy będziemy uczestnikami zdarzenia na parkingu?

Stłuczka parkingowa z twojej winy

Do stłuczek na parkingu dochodzi najczęściej w momentach wzmożonego ruchu – w weekendy, okres przedświąteczny czy popołudnia. Wszystko to sprawia, że tworzy się nerwowa atmosfera, ponieważ jedni kierowcy szukają wolnego miejsca, inni chcą jak najszybciej opuścić teren parkingu, aby udać się do domu. To skutkuje wzmożoną liczbą kolizji, ponieważ nerwy idą w parze z raptownymi decyzjami. Niestety, zdarza się, że do zdarzenia dojdzie z naszej winy. Co wtedy?

Przede wszystkim należy zachować spokój. W końcu poszkodowany kierowca również jest zdenerwowany. Co w takiej sytuacji robić? Przede wszystkim wysiąść, ocenić szkody i upewnić się, czy nie ma poszkodowanych. Jeśli nikt nie ucierpiał, nie ma potrzeby wzywania policji. Najlepiej od razu przyznać się do winy, przeprosić i przystąpić do spisania oświadczenia sprawcy.

Dzięki takiemu dokumentowi poszkodowany będzie mógł łatwo uzyskać odszkodowanie. Warto mieć przy sobie druk oświadczenia, jednak jeśli go nie posiadamy, wystarczy wziąć kartkę papieru i sporządzić je w dwóch egzemplarzach. Muszą się na nich znaleźć dane właścicieli pojazdów oraz kierowców – sprawcy i poszkodowanego – imiona, nazwiska, numery PESEL, numery dokumentów (dowód osobisty lub prawo jazdy), adresy zamieszkania, kategorie prawa jazdy i daty ich wydania. Ponadto należy spisać informacje dotyczące pojazdów – marki, modele i numery rejestracyjne, daty ważności badań technicznych, numery i okresy ważności polis OC wraz z nazwami firm ubezpieczeniowych. No i oczywiście dokładne miejsce i czas zdarzenia, a także jego przebieg; przy tym ostatnim warto narysować, jak doszło do kolizji i zaznaczyć szkody. Na koniec należy się podpisać. Poszkodowany naprawi samochód z naszego OC.

Jeśli zaś jesteśmy sprawcami kolizji na parkingu, ale poszkodowanego nie ma na miejscu – zahaczyliśmy inny pojazd podczas manewrowania – nie warto uciekać. Najlepiej zostawić za wycieraczką swój numer telefonu z informacją o zdarzeniu. Można wówczas się spotkać, spisać oświadczenie i zamknąć tym samym sprawę.

Już milion Polaków wybrało mtu24.pl - Dołącz do nas!

A co, gdy to ty jesteś poszkodowanym?

Niestety, możemy być najostrożniejszymi kierowcami, uważać na wszystkie przeszkody, inne pojazdy, stawać równo między liniami, a i tak zostaniemy poszkodowani. Niestety, nie wszyscy kierujący są równie uważni. Wystarczy nieostrożne otwarcie drzwi i solidna rysa na naszym lakierze gotowa. Ponadto mogą zdarzyć się otarcia, a nawet wgniecenia karoserii.

Problem de facto znika wówczas, gdy jesteśmy świadkami kolizji. Wówczas sprawca nie ma wyjścia – musi przyznać się do winy i spisać oświadczenie sprawcy. Gdyby się nie przyznawał , nie pozostaje nic innego jak wezwanie policji – funkcjonariusze wystawią wówczas odpowiedni dokument, dzięki któremu uzyskamy odszkodowanie. Sprawa zamknięta – zgłaszamy zdarzenie do ubezpieczyciela i naprawiamy szkody z OC sprawcy.

Zobacz także: Sprawca uciekł z miejsca kolizji – co zrobić?

Gorzej jednak, gdy nie ma nas na miejscu, a ktoś uszkodzi nasze auto. Czasem szkodę  zauważamy dopiero po jakimś czasie. Sprawca uciekł – niestety, zdarza się. Z obawy przed konsekwencjami w postaci utraty zniżek, postanowił odjechać z miejsca zdarzenia. Tego rodzaju stłuczki parkingowe są chyba najbardziej uciążliwe, ponieważ szukanie sprawcy to dodatkowe nerwy. No dobrze, ale co w takim przypadku zrobić?

Przede wszystkim należy zadzwonić po policję. Policjanci obejrzą auto, spiszą naszą relację i przygotują notatkę ze zdarzenia. Jeśli na parkingu jest monitoring, funkcjonariusze mogą wystąpić o jego zabezpieczenie. Wówczas łatwiej będzie znaleźć sprawcę. Warto też zapytać  osoby, które są nieopodal, czy przypadkiem czegoś nie widziały. Być może były świadkami zarysowania auta na parkingu i ucieczki z miejsca zdarzenia. Wówczas musimy poprosić o ich dane – mogą być potrzebne, gdy będziemy dochodzić swoich praw.

Kolejnym krokiem będzie zgłoszenie szkody w Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym.  W momencie, gdy uda się ustalić sprawcę, poza mandatem będzie musiał zapłacić również należność regresową firmie ubezpieczeniowej. Ma ona bowiem prawo do dochodzenia od sprawcy zwrotu wypłaconego odszkodowania OC. Nie warto zatem uciekać z miejsca kolizji.

Wszystko powyższe jest jednak rozwiązaniem idealnym – sprawcę odnaleziono. Niestety, trzeba mieć świadomość, że sprawy mogą się potoczyć zupełnie innym torem. Wówczas za naprawy będziemy musieli zapłacić z własnej kieszeni. Chyba że posiadamy ubezpieczenie AC. W takiej sytuacji możemy zgłosić szkodę do ubezpieczyciela i rozliczyć się z warsztatem bezgotówkowo.

Stłuczka parkingowa to niemal codzienność – trzeba przygotować się na taką ewentualność. Ważne jednak, aby zawsze zachować się zgodnie z prawem i nie podejmować pochopnych decyzji. Przede wszystkim jednak należy robić wszystko, aby uniknąć takich nieprzyjemności. Rozwaga na pierwszym miejscu.