Ubezpieczenia komunikacyjne

Rezerwa paliwa – ile jeszcze można przejechać?

Co robić, gdy w podróży w baku zabraknie paliwa?

23 stycznia 2023

Gdy podczas dłuższej podróży zaświeci się kontrolka braku paliwa, naturalnym odruchem każdego kierowcy jest natychmiastowe rozglądanie się za najbliższą stacją benzynową. Obawiać się można nie tylko kompletnego braku paliwa, ale także jazdy na oparach, która negatywnie wpływa na kondycję silnika. Czasem jednak nie mamy możliwości zatankowania pojazdu od razu po pojawieniu się kontrolki. Ile zatem można przejechać na rezerwie, zanim bak będzie zupełnie pusty?

Rezerwa paliwa – na jaką odległość wystarczy?

Każdy kierowca pragnie zoptymalizować swoją podróż i zadbać o bezpieczeństwo. Po pojawieniu się charakterystycznej ikony dystrybutora paliwa próbujemy przewidzieć na jak długo, mniej więcej, wystarczy nam paliwa. Jednak oszacowanie, ile można przejechać na rezerwie, jest w praktyce niezwykle trudne, ponieważ zależy od wielu czynników takich jak:

  • prędkość i sposób jazdy,
  • marka, model i rocznik pojazdu,
  • obciążenie samochodu,
  • rodzaj nawierzchni i warunki pogodowe,
  • rodzaj używanego paliwa.

Większość producentów programuje samochody w taki sposób, aby ikona rezerwy uruchamiała się w momencie, gdy pozostanie 10-15% paliwa. Baki o standardowych wielkościach, montowane między innymi w samochodach osobowych, mają pojemność w granicach 50-55 litrów. Oznacza to, że po pojawieniu się ikony sygnalizującej rezerwę, najprawdopodobniej zostało jeszcze ok. 5-8 litrów paliwa.

Zobacz też: Pomyłka na stacji – czym może skutkować zatankowanie benzyny do diesla?

Ile można przejechać na rezerwie przy takich parametrach? Aby oszacować te dane, trzeba jeszcze uwzględnić prędkość spalania, która jest indywidualna dla każdego modelu auta i zależy również od stylu jazdy kierowcy. Zakładając, że prędkość spalania wynosi ok. 10 l/100 km, zapas rezerwy paliwa 5-8,5 l pozwoliłby przejechać jeszcze ok. 50-85 km.

Co wpływa na to, ile można jechać na rezerwie?

Powyższe obliczenia nie są uniwersalne i mają jedynie charakter podglądowy. Na to, ile można jechać na rezerwie, wpływa bardzo wiele czynników, które za każdym razem mogą być inne. Rodzaj pojazdu będzie determinował objętość baku, w którym momencie zapala się rezerwa paliwa, a także ile pali silnik. Na ten ostatni parametr najbardziej wpływa jednak sposób jazdy kierowcy, prędkość poruszania i częstotliwość zatrzymywania. Znacznie szybciej stracimy paliwo pokonując ten sam dystans po mieście niż w trasie.

Zupełnie inaczej działa system rezerwy w samochodach hybrydowych lub elektrycznych. Najnowsze modele wyposażone są w komputer pokładowy, który drobiazgowo na bieżąco oblicza, jaki dystans można jeszcze pokonać. Często wyliczenia te dotyczą nawet wielu sposób jazdy i uzależnione są od analizy dotychczasowej prędkości. Pozwala to precyzyjnie oszacować, na ile starczy rezerwa w samochodzie – zarówno paliwa, jak i poziomu naładowania akumulatorów.

Ubezpieczenie komunikacyjne, które ceni Twój czas!

Lampka rezerwy – co robić?

Gdy zaświeci się kontrolka rezerwy, przede wszystkim nie należy wpadać w panikę. Najlepiej znaleźć najbliższą stację benzynową i zatankować samochód. O ile w mieście nie ma z tym większych problemów, o tyle sytuacja w trasie może być bardziej skomplikowana. Najlepiej sprawdzić lokalizacje stacji benzynowych za pomocą wyszukiwarki Google lub skorzystać ze specjalistycznych aplikacji mobilnych Należy jednak pamiętać, aby nie korzystać z telefonu podczas prowadzenia auta.

Zobacz też: Jakie są aktualne normy emisji spalin w Polsce? Co to oznacza dla kierowców?

Jazda na oparach nie jest bezpiecznym rozwiązaniem dla samochodu, jednak czasami to konieczność… Aby uniknąć sytuacji, w której zupełnie zabraknie paliwa, warto zwolnić i jechać jak najbardziej ekonomicznie, unikając gwałtownych przyspieszeń oraz zatrzymywania się.

Brak paliwa – co dalej?

Brak paliwa czy jazda na rezerwie to sytuacje, w których doskonale sprawdza się zasada mówiąca o tym, że znacznie łatwiej zapobiegać, niż leczyć skutki. Dobrym pomysłem może być stałe przewożenie w bagażniku niewielkiego kanistra z paliwem, który w trudnych okolicznościach umożliwi dojechanie do najbliższej stacji benzynowej. Rozwiązaniem może też być zamknięcie pojazdu i udanie się na stację benzynową pieszo – o ile nie znajduje się ona zbyt daleko.

Najlepszym rozwiązaniem jest jednak ubezpieczenie assistance, które pozwala na wezwanie profesjonalnej pomocy. Pracownicy firmy współpracującej z danym towarzystwem ubezpieczeniowym natychmiast zjawią się na miejscu z kanistrem lub odholują auto do najbliższej stacji benzynowej.